• Wpisów: 14
  • Średnio co: 148 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 19:45
  • Licznik odwiedzin: 2 971 / 2231 dni
 
primrose23
 

Siedziałam na naszym wielkim i oświetlonym słońcem balkonie. Ona była ze mną – matka , której tak bardzo pragnęłam. Rozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym, rozumiałyśmy się bez słów. Wtedy ktoś wszedł do domu i staną w drzwiach oddzielających taras od salonu. Ojciec z pogardą w oczach patrzył na mnie. Następnie sięgnął do kieszeni. Zza jego pleców ukazała nam się spluwa. Wycelował w moją rodzicielkę i bez skruchy nacisną spust.

   
    Obudziłam się głośno sapiąc. ‘ Alison to tylko sen , to nie prawda. ‘ – powtarzałam sobie. Ale moja wyobraźnia była silniejsza od rzeczywistości. Była 2;00, może 3;00 w nocy, a ja przysięgłam sobie, że już dzisiaj więcej nie zasnę. Znajdowałam się w domu dziecka. Bo teraz nie miałam innego domu. Postanowiłam wyjść z pokoju do stołówki. Oczywiście wiedziałam, że to niedozwolone, ale miałam gdzieś te ich wszystkie zasrane rygory. Zaparzyłam wody, wzięłam szklankę i torebkę herbaty. Usiadłam do elegancko nakrytego stołu z ciepłym napojem i w tej samej sekundzie zanurzyłam się w moich myślach. Nagle zauważyłam jakiś cień, ale byłam zajęta rozmyślaniem o tym co będzie dalej. W progu jadalni stanął dobrze zbudowany mężczyzna. Wpatrywał się we mnie jakby zobaczył co najmniej ducha. Nic dziwnego, musiałam wyglądać bardzo dziwnie. Zalewałam się płaczem, bo i tak nic innego mi już nie pozostało. Chłopak podszedł do barku i zrobił to samo co ja jakieś 20 minut temu- chwycił kubek, torebkę herbaty i zalał ją już wcześniej przygotowanym przeze mnie wrzątkiem. Bez zastanowienia usiadł obok mnie i rozpoczął rozmowę.
- Nie wiedziałem, że przychodzi tu ktoś jeszcze oprócz mnie. – Zauważył.
Nie odzywałam się. Nie byłam wstanie po tym wszystkim wydać z siebie jakiegokolwiek dźwięku.
- Jestem Chris.
- Alison. – Wyszeptałam.
- Długo tu jesteś ?
Spojrzałam na niego z nie dowierzeniem. ‘ Naprawdę? Chce mu się słuchać tego wszystkiego? ‘ – pomyślałam.
- Dwa dni. – wzdycham po czym zachodzę się płaczem.
- Ej ej ej , mała ! Już dobrze, tak ? Spokojnie. – przysunął się do mnie i zaczął głaskać po głowie jakbym była małym dzieckiem. Nawet nie zaprotestowałam. Potrzebowałam kogoś z kim mogłabym porozmawiać, a on najwidoczniej był w tej samej sytuacji.
   Siedzieliśmy tak kilka dobrych godzin bez słowa, po czym odprowadził mnie do mojej kabiny.
- Dobranoc. – powiedział i natychmiast odszedł.

__________________________________________________

    Trójkatrójkatrójka . *.* XD Mam nadzieje, że się podoba. Musze jakoś rozwinąć wątek miłosny, NO BO CO TO ZA OPOWIADANIE BEZ MIŁOŚCI. ! Na dzisiaj raczej tyle, ale zobacze, może jeszcze dzisiaj wieczorem pojawi się notka.  < 33

www.photoblog.pl/killeroflove/136706831 <- Pbl , JOŁ .

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego