• Wpisów: 14
  • Średnio co: 151 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 19:45
  • Licznik odwiedzin: 3 038 / 2272 dni
 
primrose23
 
    Była godzina około 19;00. Siedziałam na ziemi oparta o gorący grzejnik, który milo ocieplał moje plecy. W mojej prawej ręce trzymałam długopis. Zaciskałam go jak najmocniej potrafiłam, jakbym dzięki tej czynności mogła przelać jakieś miłe wspomnienia na mokrą od płaczu kartkę. Tak mijała minuta za minutą. Kiedy uświadomiłam sobie, że to nie ma sensu odłożyłam kartkę i długopis na lóżko i spojrzałam na okno. Pokoje znajdowały się na drugim piętrze. Z okna było widać kilka ładnych hektarów pola. Sierociniec był położony na dość dużym odludziu. Było ciemno, ale dwie latarnie świeciły tak mocno jakby właśnie przed chwilą wymieniono w nich żarówki. Nagle dostrzegłam małą, ciemną plamę. Usiadłam na parapecie i starałam przypatrzyć się bliżej temu dziwnemu kształtu, którego – chociaż patrzę przez szybę co wieczór – nigdy jakoś nie zaobserwowałam. Po chwili mocnego wytężania wzroku wstałam na równe nogi, założyłam przykrótką zieloną kurtkę, niebieski szalik i czarną czapkę. Wiedziałam, że nie mam prawa opuszczać ośrodka w nocy ale miałam gdzieś te wszystkie zasady. Cicho zamknęłam drzwi od mojej kabiny i od razu szybkim krokiem skręciłam w lewo. Gdy przechodziłam obok pokoju nr 3 - na moje szczęście - drzwi nagle się otworzyły, a w nich stanął Chris. Szybko rozejrzałam się po korytarzu, sprawdzając czy nikt nas nie obserwuje. Wróciłam wzrokiem i natychmiast przyłożyłam palec do ust, po czym złapałam go za ręke i wyciągnęłam na dwór.
Szliśmy kilka minut w ciszy.
- Co ty robisz ? - Zapytał.
- A jak ci się zdaje, próbuje ogarnąć ten cały chaos w moim życiu - odpowiedziałam z ironią. Nie odpowiedział , usłyszałam tylko ciche westchnięcie. Po kilkunastu minutach Chris przystanął i usiadł na wielkim głazie. Dopiero wtedy uświadomiłam sobie, że wyrwałam go z pomieszczenia w samym T- shircie.
- Przepraszam. Co ja w ogóle robie !? - zapytałam, w nadziei że mi odpowie. - Dlaczego ze mną tu przyszedłeś, nie zaprotestowałeś nawet. Mimo, że jest mróz. Czemu to robisz?
- Czemu robie co ? - zapytał z ironią, wymuszając odpowiedź.
- To wszystko - pomagasz mi, chodź wiesz, że nie jestem w stanie dać ci nic więcej. Robisz wszystko, żeby mi pomóc.
- A nie pomyślałaś, że wiem jak się czujesz i , że nie chce żebyś też przechodziła przez to co ja ?!
    Spojrzałam na niego, a oczy podeszły mi łzami. Chris momentalnie podniósł się i podszedł do mnie.
- Pamiętaj, bez względu co się stanie możesz na mnie liczyć.- powiedział mocno mnie przytulając.

__________________________________________________

Eloszka , eloszka . *.*
Krótko cóś trochee ;/
Jt mam próbny test wiec nie ma czasu . XD
Ide , dobranoc wszystkim . <3

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków